Rozdział
4-”Uważaj gdzie chodzisz!”
Minęły
cztery tygodnie od kiedy przyjechałem do Hogwartu.Akurat tamtego dnia pierwszą
lekcja były znów Eliksiry z Gryfonami:
-Dzisiaj
nauczycie się jak warzyć antidota na różne trucizny.-powiedział Snape i
wyszczerzył przednie żeby przez co wyglądał jakby chciał kogoś ugryźć.Nie wiem
czemu,ale znów spojrzałem Natalie:Jak zawsze na tej lekcji,a ona jak zawsze
radziła sobie świetnie.Gdy rozległ się dzwonek odetchnąłem z ulgą.Jednak nie
mogłem się długo cieszyć.Gdy byliśmy w Sali wejściowej usłyszałem:
-Uważaj
gdzie chodzisz!-krzyknął Draco wstając i rozcierając sobie kolano gdy Natalie
wsparła się na łokciah,a reszta jej ciała leżała bezwładnie na
podłodze.Najwyraźniej się zderzyli i oboje się wywalili:
-Patrz
następnym razem gdzie chodzisz brudnokrwista!-wciąż wył wściekły Draco. Biedna
Natalie wstała tylko dzięki pomocy bliźniaków Weasley.Nie mogła ruszac jedna
nogą.Mogłoby się zdawać dziwne,że tylko upadła i takie są efekty,ze Draco tylko
boli kolano,a ona nie może ruszac nogą,ale trzeba przyznać,że Natalie miała
mocny charakter,ale słabe ciało.Z żalem patrzałem jak ona płaczę i z pomoca
bliźniaków idzie do skrzydła szpitalnego na co Ślizgoni ryknęli śmiechem.Nie
a,ja się nie śmiałem bo byłem smutny,że ta miła dziewczyna jest poszkodowana.
Gryfoni rzecz jasna pomstowali na Draco i Ślizgonów więc wybuchła kłótnia.
Dokładnie nie wiedziałem przez kogo to się stało,ale byłem pewny,że przez
Dracona.On uwielbiał kłócić się z Gryfonami:
-No
co?!To jej wina,że nie umie chodzić!-mówił,ale Hermiona Granger się odgryzła co
było do niej nie podobne:
-Zamknij
się Malfoy!-krzyczała cała rozwścieczona-Przez ciebie ma złamaną nogę!-Gryfoni
ja poparli i kłótnia się wzmagała.Postanowiłem,że odwiedze ją po lekcjach i tak
zrobiłem:
-Ach,no
dobrze,ale tylko dziesięć minut!-zgodziła się Pani Pomfrey i wszedłem do
skrzydła szpitalnego.Natalie leżała wpatrując się w okno.Gdy mnie zauważyła
uśmiechnęła się:
-Cześć
Blaise!-powiedziała ciepło
-Cześć
Natalie!-ja tez się z nią przywitałem-Jak się masz?
-Już
lepiej.Dziękuje za troskę.-rzekła i uśmiechnęła się jeszcze szerzej-Usiądź.-
dodała wskazując na krzesło obok łóżka
-Dziękuje.-odparłem
i usiadłem
-Szczerze
mówiąc nie spodziewałam się tu ciebie.-mówiła
-No
wiesz…pomyślałem,że warto zajrzeć jak się czujesz.-odpowiedziałem- Chciałem ci
pomóc,ale nie jestem na tyle odważny by stawić się Ślzigonom.- mówiłem dalej
-No
i sam jesteś jednym z nich wiec tak nie wypada.Moim zdaniem nie powinieneś
trafić do Slytherinu tylko do Gryffindoru.-mrugnęła do mnie przyjaźnie
-Może.Nie
wiem czemu akurat trafiłem do tego domu w którym jestem.-powiedziałem,a moją
twarz rozjaśnił uśmiech
-Jesteś
inny niż oni.No wiesz miły,zabawny i radosny.-rzekła rumieniąc się
-To
miłe.-ja także się zarumieniłem.Rozmawialiśmy i ku naszemu zaskoczeniu okazało
się,że jesteśmy bardzo do siebie podobni.Oboje uwielbialiśmy na przykład
żartować.Po trzydziestu minutach Pani Pomfrey zorientowała się,że ustalony czas
już dawno minął:
-Ona
musi odpoczywać!-wrzeszczała Pani Pomfrey gdy się żegnałem z Natalie
-Niech
Pani mu pozwoli jeszcze trochę zostać!-mówiła Natalie
-To
wykluczone!-odmówiła pielęgniarka-Musisz wypocząć!
-Ależ
ja odpoczywam przy nim!-kłóciła się z nią dziewczyna
-Spokojnie
Natalie.Jeszcze cię odwiedzę.-uspokajałem ją
-No
dobrze.-zgodziła się.Pożegnaliśmy się i poszedłem do Pokoju Wspólnego mojego
domu.Musiałem szybko się wytłumaczyć Draco gdzie byłem:oczywiście
skłamałem.Pobiegłem po schodach do naszego dormitorium,położyłem się spać.Gdy
półtorej godziny później Draco,Crabbe i Goyle weszli także do dormitorium
udawałem,że śpię choć tak nie było.Teraz gdy lepiej poznałem Natalie czułem do
niej jeszcze większą sympatię.
Awww.. jak ja lubie ich pare <3 a to dopiero poczatek.. A ta wsciekla Hermiona.. argh.. fajnie.. xd No i to chyba tyle. Dodawaj szybko nastepny :3
OdpowiedzUsuńP.J.M
Serio lubisz o.O ?To świetnie!! :D I tak to dopiero początek ;)
OdpowiedzUsuńPostaram się dodać jak najszybciej następny :)
Kocham twoje wszystkie blogi masz talent
OdpowiedzUsuńDziękuję Agnieszko :) Ja nie myślę,że mam talent,ale tak czy tak jeszcze raz dziękuję ;)
OdpowiedzUsuń