Rozdział
1-Początek.
-Tato!Tato!-był
to mały Alfie Zabini
-Tak
Alfie?-spytał spokojnie jego ojciec
-Opowiedz
mi cos o życiu w Hogwarcie!-powiedział jego syn.Miał skończyć jedenaście lat za
kilka miesięcy więc się denerwował jak każdy młody czarodziej. Czemu?Bo każdy czarodziej
w jego wieku trafiał do Szkoły Magii i Czarodziejstwa-do Hogwartu:
-Po
co ci wiedzieć?-roześmiał się Blaise
-Proszę
tatooo…-błagał go dalej syn
-Dobrze.Tylko
usiądź.-powiedział jego ojciec-Wiesz w szkole była pewna dziewczyna…-mówił
dalej i spojrzał kątem oka na swoją żonę Natalie-Ona…bardzo mnie denerwowała…
-I
co tato?Dokopałeś jej?!-spytał zaciekawiony syn
-Nie.Zrobiłem
coś innego.-odpowiedział mu ojciec.Natalie się uśmiechnęła i ona i Blaise
spojrzeli na siebie wymownie-Usiądź spokojnie i posłuchaj o tym.Mam nadzieję,że
zrozumiesz czemu tak postępowałem…
Syn
słuchał z zaciekawieniem i wpatrzył swoje bystre,zaciekawione i porządliwe oczy
w ojca…